Share

Drodzy Czytelnicy!

Cudami słynący obraz Matki Bożej z Guadalupe jest, podobnie jak Całun Turyński, „nie ręką ludzką namalowany” na agawowym płótnie, z którego była zrobiona tilma Indianina Juana Diego. To jemu w 1531 r. ukazała się Piękna Pani, Czarna Madonna – Morenita. Wizerunek na płótnie powstał, kiedy Indianin, aby zaświadczyć o prawdzie przed biskupem, na prośbę Maryi zerwał naręcze róż (w grudniu!), zawinął je w pelerynę i zaniósł biskupowi. Odwinął płaszcz, róże wysypały się, a na materiale ukazał się obraz. Kiedy w XX w. zaczęto badać obraz nowoczesnymi technikami, stwierdzono, że na tkaninie nie ma obecności żadnych farb, barwników czy pędzla a w źrenicach Maryi utrwalona została scena prezentacji płaszcza z cudownym wizerunkiem przed biskupem Meksyku w otoczeniu kilkunastu osób. Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe jest znane na całym świecie i odwiedzają je pielgrzymi mieszkający na wszystkich kontynentach.
Cieszy, że w październikowym numerze „Misjonarza” mamy doniesienia od misjonarki, której „nawet się nie śniło”, jak pisze, że kiedyś znajdzie się na wzgórzu Tepeyac, obecnie zwanym Guadalupe, w mieście Meksyk. Jak ważne to miejsce dla mieszkańców Meksyku można przeczytać na pierwszych stronach miesięcznika.
W wakacyjnym numerze „Misjonarza” rozpoczęliśmy cykl „Muzyka i ewangelizacja”. Świetnym uzupełnieniem cyklu, rzucającym tło i wyjaśniającym kontekst, jest artykuł o. Mariusza Mielczarka SVD, który przez wiele lat pracował na misjach w Boliwii. Docierał do różnych miejsc i do różnych źródeł historycznych a dzięki temu możemy przeczytać o początkach ewangelizacji wśród Indian, podczas której niezwykle ważną rolę odegrała muzyka.
Podejmowanie ewangelizacji jest wciąż konieczne i aktualne, w różnych miejscach i na różnych płaszczyznach. Wymaga wykorzystania nowych narzędzi i wskazywania nowych areopagów. O tym możemy się dowiedzieć z artykułu Małgorzaty Madej, wieloletniej współpracownicy „Misjonarza”, która reprezentowała redakcję i uczestniczyła w sympozjum naukowym „Modele misyjne i areopagi współczesnego zaangażowania misyjnego” (a wkrótce potem obroniła pracę doktorską na UKSW – gratulujemy!).
Jako kraj misyjny prezentowana jest Ghana i dlatego mamy też korespondencję z tego kraju. Niezwykłe jest, jak misjonarki Służebnice Ducha Świętego, posługując się prostymi środkami, ale dzięki wielkiej pracowitości i otwartości na Boga i ludzi, prowadzą ośrodek zdrowia, ogród i fermę drobiu, a także pomagają mieszkańcom na misji Kwahu Tafo, m.in. dając im zatrudnienie. Wszystko, jak pisze s. Dorota Sojka SSpS, dzięki opiece św. Józefa.

Na koniec chcę zwrócić uwagę na orędzie papieża Franciszka, napisane na Światowy Dzień Misyjny, w trosce o dzieło misyjne Kościoła – o osoby zaangażowane w nie i o te, do których są posłani pracujący na misjach. Treści zawarte w orędziu są ważne, trzeba je z uwagą przeczytać, a następnie pomodlić się za misjonarzy i misjonarki, np. modlitwą zamieszczoną na s. 26.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Piotr Nawrot SVD, Muzyka, pierwsze i drugie przyjście Chrystusa