Share

Drodzy Czytelnicy

W maju przeżywamy czas, kiedy ziemia zostaje przyozdobiona iście po królewsku. Na palecie krajobrazów widzi się całą gamę różnorakich odcieni świeżej, soczystej zieleni, a dla urozmaicenia, od czasu do czasu, można zobaczyć olbrzymie bukiety fioletów, bieli czy pastelowych różów. To krzewy bzów, czeremch i jaśminów, a także tamaryszku i migdałowca. Niekiedy aż trzeba zmrużyć oczy od jaskrawożółtego pola kwitnącego rzepaku, kontrastującego z błękitem nieba. A na skraju dróg i łąk, przy kapliczkach zbierają się kobiety i dzieci, by „chwalić łąki umajone”, wyśpiewywać o pięknie świata i Najpiękniejszej wśród ludzi – Maryi, bo „Ona Boga na świat nam przyniosła”. Jej dziękować, Jej się powierzać, Jej pomocy wzywać.„Była cicha i piękna jak wiosna. Żyła prosto, zwyczajnie, jak my” – śpiewamy w tej pieśni maryjnej. My również żyjemy prosto i zwyczajnie, krzątając się wokół spraw rodzinnych, wspólnotowych, zawodowych. Na wzór Matki Bożej, jako chrześcijanie, w całym naszym zabieganiu mamy każdego dnia zabiegać o czynienie dobra – bo w nim objawia się i jest Bóg. Aby jednak tak się działo, trzeba znajdować czas na zatrzymanie się „przy kapliczce”, niekoniecznie tej przydrożnej, ale w ciszy pokoju i swego serca. Trzeba też uważnie rozglądać się, aby dostrzegać znaki obecności posłańców Nieba. Tak jak to miało miejsce 100 lat temu, na stoku wzgórza w okolicach Aljustrel, w portugalskiej Fatimie, gdzie troje pastuszków pasło owce. Warto być uważnym, warto niespiesznie kroczyć swoimi ścieżkami codzienności, aby w pośpiechu nie ominąć czegoś ważnego. I choć zapewne w naszym życiu nie wydarzą się rzeczy, które zostaną zanotowane przez opisujących historię świata, to jednak są one ważne w historii naszego życia, splecionego z życiem innych, a więc ostatecznie drogocenne ze względu na dobro innych, także świata. W nim Bóg. Cieszę się, że w majowym numerze „Misjonarza” znalazły się artykuły nie tylko o Patronce wiosny i maja, pięknego życia w codzienności, Maryi, o miejscach naznaczonych w szczególny sposób Jej obecnością, ale także o św. Janie Pawle II, tak bardzo związanym z Matką Bożą. „Totus Tuus – cały Twój, Maryjo!”, powtarzał Ojciec Święty. I kiedy 13 maja 1981 r., w kolejną rocznicę objawień fatimskich, na pl. św. Piotra Mehmet Ali Agca próbował go zabić, Maryja na to nie pozwoliła. „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę”, powie potem papież z Polski.Niech Maryja, Matka Łaski Bożej i Kobieta wielu innych imion zawartych w litanii loretańskiej, ma nas wszystkich w swojej opiece.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach m.in.:

     * Konrad Keler SVD, Czarna plama historii białego człowieka w Afryce

     * Zdzisław Grad SVD, Nasz biskup pośród nas

     * Jolanta Kluz-Zawadzka, Angola – moja miłość