Share

Drodzy Czytelnicy

Kiedy gościłam w Szwecji, chciałam odwiedzić grób przed kilku laty zmarłej Barbro; pomodlić się, zapalić znicz, zostawić kwiaty. Okazało się jednak, że prochy zmarłej zostały rozsypane w miejscu, zwanym „ogrodem pamięci”, pod olbrzymim, pięknym i ponad stuletnim bukiem, tak starym jak pobliski kościół. Ta sytuacja nieco mnie zaskoczyła... Następne poruszające wydarzenie miało miejsce podczas pracy nad kolejnym numerem „Misjonarza”. Zatrzymałam się przy artykule austriackiego reportażysty, z którego dowiedziałam się, że na cmentarzu filipińskiego miasta Cebu żyją osoby bezdomne, często samotne matki z dziećmi, dla których cmentarz stał się miejscem do życia – domem. Prawdziwy szok. Kiedy czytałam ten tekst, spojrzałam przez okno. I tu kolejne zaskoczenie. Na ulicy stał zaparkowany samochód osobowy, na którego boku widniał napis: Sprzątanie Profesjonalne po Zgonach, a pod nim numer telefonu. Zdumienie i pytanie: czy rzeczywiście jest w Polsce popyt na tego typu usługi?

Wszystkie te przykłady wskazują na jakieś anomalie oraz pokazują stosunek człowieka do życia i do śmierci, które są ze sobą ściśle powiązane. Życie to dar i zadanie, za które człowiek jest odpowiedzialny. Jako dziecko Boże, świadome swej całkowitej zależności od Stwórcy, osoba ludzka ma ze swej strony dołożyć wszelkich starań, aby nie zmarnować tego daru, wiedząc, dlaczego i dla czego została stworzona. Ukierunkowanie jest proste i jasne, i jedynie podejmowanie wyzwań codzienności, dla każdego innych, potwierdza lub zaprzecza rozumieniu fundamentu życia, jakim jest służba Bogu (i człowiekowi), na Jego chwałę, czyli – innymi słowy – sposób życia przynoszący Ojcu chlubę, nieprzysparzający Mu kłopotu i zmartwień. Czy tego bowiem mamy świadomość, czy nie, do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy (Ps 24,1). Możemy więc być wdzięczni Panu Bogu i powtórzyć za św. Pawłem, że i w życiu, i w śmierci należymy do Pana (Rz 14,8). I to jest naszą wielką nadzieją.

Nie pozostaje więc nic innego, jak z wdzięcznością podejmować każdy dzień życia tu i teraz, na ziemi, przedzierając się niekiedy przez jego trudy i mroki, ale pamiętając, że we wszystkim jest obecny Bóg, stojący zawsze po stronie człowieka i przy człowieku. We wszystkim może być Bóg uwielbiony – prawdę o tym przypominają nam te osoby, które zostały przez Kościół ogłoszone jako święte, oraz te zupełnie nieznane, „dobre jak chleb”, o których pięknym życiu wie jedynie Bóg i nieliczne grono z ich otoczenia.

Ten numer „Misjonarza” właśnie o śmierci i życiu traktuje...

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Konrad Keler SVD, Od Betlejem do Greccio
  • Tomasz Dudziuk SVD, Złoto – dar od Boga czy mamona?
  • Co dzieje się w okresie Bożego Narodzenia w Baranowiczach?